Fajnie – nie – modnie

Fajnie – nie – modnie to cykl osobistych spotkań z modą „ubranych” w krótką opowiastkę tematyczną „udekorowaną” kolorowymi fotkami. To cykl spotkań pozostających z dala od wybiegów, projektantów, pokazów, trendsetterów, haute couture, najnowszych trendów. To różnorodne propozycje wyszukanych, ciekawych kreacji, niekoniecznie będących na topie, za to zawsze oryginalnych. Bo przecież najważniejsze jest, żeby było fajnie, a nie modnie. By było nietuzinkowo, ładnie, wygodnie; zgodnie z nastrojem, zgodnie z pogodą za oknem, zgodnie z naszą fizycznością i wyczuciem stylu. Modowy eklektyzm jest w cenie: zaskoczyć, wyróżnić, zachwycić!

 

ZuŁajka

Męskie ozdobniki

Typ lata 80.:

Kark przystrojony łańcuszkiem, serdeczny sygnet, bransoleta na przegubie, brylant w uchu. Majętny macho w pełnym rynsztunku. Dwójka górna i trójka górna już się formują u złotnika - protetyka.

Typ alternatywny:

Rzemyk przepleciony, tatuaż wyszukany, zarost fantazyjnie wystrzyżony, kolczyk specyficznie umiejscowiony, fryzura skołtuniona. Zakolczykowany jak knur, miłośnik samookaleczeń, wróg grzebienia i golenia.

Typ metroseksualny, z reklamy ekskluzywnych perfum:

Spinki w kształcie rewolweru, koszula łososiowa, rożek w butonierce, pasek pod kolor trzewików, trzewiki pod...

Gajery

Moda męska automatycznie kojarzy mi się z garniturem. Garnitur, choć subiektywnie zupełnie nie w moim guście, jest, był i będzie obowiązkowym strojem galowym każdego szanującego się mężczyzny. Garnitury zawsze wisiały, wiszą i będą wisieć w niemalże każdej męskie szafie. Jedni kochają garnitury, inni ich nienawidzą, a jeszcze inni akceptują ze względu na okoliczności. Są tacy, którzy zakładaają garnitur codziennie, są tacy, którzy wyjmują go z szafy tylko na wielkie okazje oraz zagorzali przeciwnicy gajerów, którzy nie noszą ich nigdy.

Kiedy miałyśmy po 16 lat, moja przyjaciółka mówiła, że...

Archiwum