Wściekłe byki

10 listopada 2012 roku w Hamburgu odbyła się walka bokserska o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Pojedynek rozegrał się pomiędzy wyzywającym mistrza do obrony tytułu -Mariuszem Wachem, zwanym Wikingiem, i obrońcą -Władimirem Kliczką. Największym osiągnięciem Polaka w tej walce, po dwunastu rundach i bezsprzecznym zwycięstwie Kliczki, było utrzymanie się na nogach. Co samo w sobie jest ogromnym wyczynem, bowiem nawet jeden cios boksera wagi ciężkiej, w najłagodniejszym przypadku, może pozbawić świadomości.

 Jedną z niewielu osób, które przed tą walką dawały szansę Wikingowi, był sam Kliczko -spokojny, zrelaksowany, pewny siebie mistrz świata, producent musicalu ‘ Rocky Balboa’. Co ciekawe, mniej więcej w tym samym czasie co walka, musical ten miał w Hamburgu swoją premierę. Natomiast na ringu tuż przed pojedynkiem, w świetle reflektorów Kliczkę zapowiedział nie kto inny, jak sam Sylvester Stallone -odtwórca legendarnej, filmowej roli Rockiego Balboa i jeden z producentów hamburskiego musicalu. Wyjście Wikinga na ring (a droga z przebieralni do ringu zakapturzonego, gigantycznego boksera nie była pozbawiona elementów dramaturgii filmowej) poprzedzał wideoklip. Był on wizytówką Wacha, przedstawiającą, walczących w cieniach, prawdziwych polskich wikingów.

I przyznam, że te wszystkie elementy rasowego, dobrze wyprodukowanego show telewizyjnego sprawiały, że trudno mi było uwierzyć w autentyczność tego co oglądam. Wrażenie to zmieniło się wraz z dźwiękiem gongu rozpoczynającego walkę i pierwszymi potwornymi ciosami. I zaczęło się - cios za ciosem, krew, rozcięte łuki brwiowe, zmiażdżone nosy, pot, jeszcze więcej potu i krwi, bokserskie tulenie się do siebie, gdzie walczący ledwo trzymają się na nogach, i jeszcze więcej ciosów, i rosnąca krwawa opuchlizna na zalanych potem, roztrzaskanych twarzach bokserów.  I tak przez 12 strasznych, prawdziwych, niekończących się rund, które mój mężczyzna oglądał z prawdziwą przyjemnością osoby, dla której boks jest uczciwym i przez to pięknym sportem. Felieton ten jest próbą zaprezentowania Państwu, jak fenomen boksu przeniknął również do sztuki filmowej. Zilustruję to na przykładzie dwóch dzieł. W pierwszym z filmów boks stanowi oś opowiadanej historii. W drugim z nich genialnie obrazuje pasję walki.

Wściekły byk

W połowie lat 70. Robert de Niro, na planie filmowym ‘Ojca Chrzestnego II’, przeczytał biografię Amerykanina włoskiego pochodzenia, boksera wagi średniej, wściekłego byka na ringu i w życiu  - Jakea LaMotty. Był to człowiek, któremu obce było pojęcie kontroli. Niszczył z furią wszystko i wszystkich. Nawet bliskich.

De Niro, który w postaci i życiu LaMotty dostrzegł potencję filmową, a w zagraniu tej roli, możliwość niezwykłego wyzwania aktorskiego, chodził przez kilka lat za filmowcem Martinem Scorsesem, bezskutecznie próbując namówić go na realizację „Wściekłego byka”. Po niemalże śmiertelnym przedawkowaniu narkotyków przez Scorsese, reżyser dostrzegł w tym pomyśle drogę do ratunku. Nakręcenie filmu o walce i destrukcji, ringu i życiu jako nakładających się na siebie metafor, miało odegrać rolę  życiowego katharsis. Ten czarno biały film (co nie umniejsza wcale ogromu napięcia i agresji) to nokaut za nokautem,  też poza ringiem. Nawet w domu bokser walczy z nierównymi sobie -z bratem i żoną. Jednak najbardziej dramatyczną walkę stacza tytułowy Byk z samym sobą -pojedynek ‘na pięści’ bez żadnych zasad gry.  

‘Wściekły byk’ ma status filmu kultowego. De Niro natomiast, dostał Oskara za kreację roli (nie pozbawionej tragizmu i groteski), do której ćwiczył z samym LaMottą.  Film wyróżniony był wieloma nominacjami do Nagród Akademii Filmowej, między innymi dla Scorsese i nowo odkrytego aktora Joe Pesciego, grającego tu rolę brata boksera.

Tu dla Państwa fragment wielopłaszczyznowych walk ze ‘Wściekłego byka’ :

http://www.youtube.com/watch?v=_fEIn_5OkoY

‘Fight club’

Ten film Davida Finchera z 1999 roku pochodzi jeszcze z czasów, gdy Brad Pitt, grający tu jedną z głównych ról, nie znał jeszcze Angeliny Jolie. Z czasów, gdy aktor z łatwością wcielał się w zróżnicowane role; gdy nie nastąpiła jeszcze przedziwna metamorfoza Brada Pitta w Brangelinę; z czasów, gdy firma Chanel nie śmiała jeszcze zaproponować Bradowi sesji reklamowej, w której aktor upodabnia się do androgenicznego podstarzałego, jezusopodobnego stworzenia; z czasów, gdy Tyler Durden (postać grana przez Pitta w ‘Fight club’) mówi: ‘A teraz pytanie z dziedziny savoir vivre'u – kiedy cię mijam, mam się odwrócić dupą czy jajami?’.

 Jednym z wątków filmu jest podziemny klub walki założony przez Tylera Durdena. Nie jest to ani amatorski, ani zawodowy boks lecz walka na pięści między dwoma mężczyznami, walka zgodna z zasadami, które wygłasza Tyler Durden (jedna z najmocniejszych scen) :

‘Pierwsza zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki.

 Druga zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki.

Trzecia zasada klubu walki – kiedy ktoś mówi „stop” albo puszcza farbę, koniec walki.

Czwarta zasada klubu walki – walczy tylko dwóch facetów.

Piąta zasada klubu walki – naraz może trwać tylko jedna walka.

Szósta zasada – bez koszulek, bez butów.

Siódma zasada – walki trwają tak długo, ile potrzeba.

I ósma i ostatnia zasada – jeśli to jest twoja pierwsza noc w klubie walki, musisz walczyć.’

Do fight clubu przystępują w bardzo szybkim tempie nowi mężczyźni w różnych wieku, w garniturach, ze świetną pracą albo i nie, bo otóż wiek, zawód i wykształcenie nie mają znaczenia. Liczy się tylko walka…

A sam film jest, jak to u Davida Finchera, wielowymiarowy.

http://www.youtube.com/watch?v=agi8PUmlAKU

Boks, walka na pięści między dwoma przeciwnikami, których masa i budowa ciała jest porównywalna, to sprawdzanie swojej siły, przekraczanie własnych granic wytrzymałości i być może, tak naprawdę, pojedynek z samym sobą.  Na koniec zapraszam Państwa do wysłuchania piosenki o, chyba jednak, najsławniejszym, filmowym bokserze Rockym:

http://www.youtube.com/watch?v=p7CaiWxKYBo

Iz Pacholec

Mister Wong
fot. Archiwum Cudzoziemki
fot. Archiwum Cudzoziemki

Boks ,czyli walka na pięści, to zjawisko sięgające 8 wieku p.n.e. Istnieją na to dowody, miedzy innymi, w postaci archeologicznych fragmentów dzieł sztuki przedstawiających starożytnych bokserów, których zadaniem była walka na, zabezpieczone paskami skóry zwierzęcej, pięści ( jak podają legendy do upadłego, do śmierci jednego z walczących). Boks jako część igrzysk olimpijskich w 668 wieku przed Chrystusem to już dyscyplina z kilkoma zasadami gry i kilkoma prostymi zabezpieczeniami.  Współczesny boks dzieli się na boks amatorski (dyscyplina igrzysk olimpijskich) i zawodowy, a prototypem współczesnych zasad były ustalone w drugiej połowie XIX wieku zasady markiza Queensberry.  Zawodowa walka bokserska trwa maksymalnie 12 rund (po trzy minuty). Natomiast w boksie amatorskim walki, od 2009 roku, trwają trzy rundy po trzy minuty (mężczyźni), cztery rundy po dwie minuty (kobiety) albo trzy rundy po dwie minuty (juniorzy). W przeciwieństwie do zawodowców, amatorzy noszą ochraniacze głowy (kaski). Odmienny niż w boksie zawodowym jest również system punktacji (punkty przyznawane są na bieżąco przez sędziów za każdy celny cios). Boks, pomimo uświetnionej opieki medycznej, pozostaje sportem kontrowersyjnym ze względu na zdarzające się poważne kontuzje, możliwość wystąpienia schorzeń neurologicznych i wypadki śmiertelne.

 

Zasady markiza Queensberry (XIX wiek)

mecz należy rozgrywać na kwadratowym ringu o wymiarach 24 x 24 stóp

    • zakazane jest stosowanie chwytów zapaśniczych i obejmowanie rywala oburącz
    • rundy trwają po 3 minuty, z 1-minutową przerwą pomiędzy nimi
    • zawodnik, który upadnie z powodu otrzymanego ciosu lub z jakiejkolwiek innej przyczyny, musi powstać bez niczyjej pomocy w ciągu 10 sekund, a jego rywal winien w tym czasie udać się do własnego narożnika. Jeśli powalony zawodnik zdoła się podnieść, walka jest kontynuowana, jeśli tego jednak nie uczyni i w ciągu 10 sekund nie stanie na środku ringu, sędzia winien ogłosić zwycięzcą jego rywala
    • zawodnik wiszący bezwładnie na linach, w taki sposób, że jego obie stopy są oderwane od podłoża, winien zostać uznany za powalonego
    • w trakcie trwania rundy na ringu nie mogą przebywać sekundanci ani inne osoby trzecie
    • jeśli mecz zostanie przerwany z niedającej się uniknąć przyczyny, sędzia winien określić czas i miejsce jego dokończenia, tak aby pojedynek wyłonił zwycięzcę, chyba że osoby obstawiające zakłady zgodzą się na zrównanie stawek
    • rękawice muszą być dobrze dopasowane, nowe i najlepszej jakości
    • jeśli rękawica zostanie uszkodzona lub zsunie się, winna zostać wymieniona na życzenie sędziego
    • zawodnik, który uklęknie, winien zostać uznany za powalonego
    • zakazane jest używanie przez zawodników butów podbitych gwoździami
    • we wszystkich innych kwestiach należy stosować znowelizowane London Prize Ring Rules

Źródło: Wikipedia