Męska rzecz

Nie mam się komu wygadać w tym temacie, to chociaż Tobie się wyżalę, co mi na wątrobie leży. Na wątrobie zalega i uwiera mi sprawa rodzinna. Bo do kogo ja mogę w tej kwestii się zwrócic? Do adwokata, do księdza i do Ciebie! Do kogo ja mogę z takim zażaleniem pójść?! Komu tej mojej żółci upuścić?! Żeby wstydu nie było, żeby oczami nie świecić. "Panie sąsiedzie, dzień dobry, jestem pacanem i wychowuję nie-swoje dziecko. Tak, córa jest moja, ale synek, jak widać nie całkiem". Bękart i podrzutek. Nabrała mnie i oszukała! Skłamała! Łajza przewrotna! Ścierka jedna! Żonka ukochana od ślubu...

Archiwum