Taka Owaka

Niezgrabna i nieurodziwa, ale się dobrze kamufluję. Nie mam powodów do narzekania. Jestem szczęśliwa z tym co mam. Natura o tym zdecydowała, bo jestem  autentycznie w czepku urodzona. Jestem wdzięczna rodzicom, że dobrali mi ładny zestaw imienno – nazwiskowy: nigdy go nie zmienię. Dzieciństwo miałam sielskie, anielskie. Choroby psychiczne w rodzinie odnotowano.

Żyję tu i teraz. Nie zabiegam i nie udaję. Nie śmiecę, nie wyrzucam chleba, nie poluję. Nie wierzę. Przeklinam w obcych językach lub tylko w uzasadnionych sytuacjach. Nie obawiam sie globalnych niebezpieczeństw: dziury ozonowej, tsunami (ładna nazwa dla perfum?), wzrostu franka, terroryzmu, pedofilii, śmierci i końców świata. Nie piszę poezji, nie czytam poezji, nie umiem poezji. Nie nadaję się na gospodynię domową. Nie jestem modelką, poliglotką, sportsmenką, dyrektorką i dyrektorową. Nie będę staruszką. Nie będę też bogata. Jestem ciekawa a nawet ciekawska. Nie golę nóg. Nie oglądam przypadkowych filmów. Wciąż nie łapię, dlaczego nie można dodrukować potrzebnych światu pieniędzy. Mam dużo więcej serca dla zwierząt niż dla ludzi. I mam małą słabość do futer. Odludkiem nie jestem. Gdybym stanęła przed wyborem Zofii - wybrałabym córkę. Uważam, że lepiej być pięknym i mądrym niż głupim i biednym.

Lubię mieć czas tylko dla siebie. Mam swoje sprawy, zachcianki, sekrety, kompleksy i dziwactwa.

Nie boję się mówić co myślę, ale często szybciej mówię niż myślę.


Ps. Dano mi to puste okienko i pozwolono pisać co chcę, zapominając, że nadmiar swobody psuje człowieka.                                                               

Można do mnie pisać na adres: lajka@cudzoziemka.nl

Mister Wong