Iz

Gdy byłam mała, mój dziadziuś, pewnego razu gdy letniskowaliśmy w lesie sosnowym niedaleko Wisły na Mazowszu, przyjrzał mi się i stwierdził, że mam oczy głębokie i że on nie wie jak ja sobie poradzę w życiu z takimi oczami pełnymi wszystkiego. I doprawdy dopiero teraz, mając trochę ponad  trzydzieści lat, wiem o czym mój dziadziuś rzeczył. 

Moje oczy są stare jak świat, piękne jak świat, pełne kolorów i smutku, choć nostalgia to może bardziej cywilizowane słowo. I zdecydowanie za dużo widzą, stąd pewnie owa obawa dziadziusia, bo odczuwając tyle, nadmiernie, co ja, nie żyje mi się łatwo. Przyznam, że bywa też przyjemnie. 

Do ‘Cudzoziemki’ piszę właśnie o tym jak patrzę na świat i co odczuwam, zmysłowo, estetycznie, trochę nierówno. O sztuce, językach i słowach, też o filozofii, bo nawet jeśli wiem w jakiej książce i u kogo szukać odpowiedzi, niektóre pytania zostawiam sobie do wielodniowej zabawy, poszukiwań i wreszcie dojścia do własnych konkluzji. Bo na przykład: Czy istnieje coś co się nie zmienia?

Iz

 

Można do mnie pisać na adres: iz@cudzoziemka.nl

Mister Wong