Zuza

ZUZA - CUDZOZIEMKA, Warszawianka, od ponad 5 lat mieszkająca na własne życzenie w Holandii.

“…Zuzia lalka nieduża i na dodatek cała ze szmatek….w kieszonce słonko, a w główce marzeń sto…”.Ta Zuzia z piosenki to właśnie ja, Zuza, choć tak naprawdę Sylwia. 

ZUZA LALKA NIEDUŻA – filigranowe 160 cm wzdłuż, nie wszerz. Kocham sport i wszelką aktywność, głównie ruchową. Zdrowo się odżywiam (wegetarianką jestem tylko “filozoficznie”; przy mężu i synku, dla ktorych podstawa każdego posiłku jest okazała sztuka mięsa, byłoby to ogromne i czasochłonne wyzwanie - poddaję się i wybieram semiwegetarianizm).  Ubóstwiam owoce ponad wszystko: UZALEŻNIONA OD JABŁEK I MANDARYNEK. 

I NA DODATEK CAŁA ZE SZMATEK - od stóp do głów UBRANA W KOLOROWE kreacje, głównie z second handu. Uwielbiam kringlopy i pchle targi. MOJA SZAFA PEŁNA JEST NIESPODZIANEK i często sama nie wiem, co w niej jest.

W KIESZONCE SŁONKO - optymistka, czasem bardziej, czasem mniej niepoprawna.  Kocham słońce i uwielbiam się opalać. Najwiekszy relaks dla mnie to bezczynne leżenie w słońcu na plaży. Nie umiem leżeć na kanapie, ale na plaży jak najbardziej!

A W GŁÓWCE MARZEŃ STO - mam wiele marzeń; na szczęście te marzenia w większości są do spełnienia. Najważniejsze - na zawsze mieć szczęśliwą, kochającą się rodzinę w zestawie 2+3, dom z ogrodem, dużego, kudłatego psa i samochód camper, aby móc nim rodzinnie podróżować. Niektóre z moich marzeń już się częściowo spełniły. Czekam na kolejne dobre dary losu.

Zuza poza piosenką:

Jestem pedagogiem specjalnym z wykształcenia i instruktorem sportowym z pasji. Tu w Holandii, udaje mi się robić to, co lubię i potrafię. I to jest wspaniałe. Uważam się za spełnioną zawodowo i jednocześnie niezwykle zaangażowaną społecznie kobietę. Czuję się naprawdę szczęśliwym człowiekiem!
Myslę o sobie: “nietuzinkowa żona i radosna mama dwójki dzieci”. Choć należę do osób bardzo aktywnych w różnych dziedzinach, w swoim subiektywnym odczuciu, jestem przede wszystkim MAMĄ , to dla mnie  najwyższa wartość i największa duma.

Moje życie ma wiele barw. Zawsze staram się jednak widzieć przede wszystkim dobro. Ufam, wierzę, wybaczam, toleruję, zawsze mam nadzieję. Złych emocji pozbywam się przede wszystkim ćwicząc -  zarówno energicznie i dynamicznie, jak i relaksacyjnie, duchowo. Czasem też krzyczę, czego nie lubią moi najbliżsi, a ponieważ to pomaga mi się oczyścić, robię to dość regularnie.

Aktywność fizyczna jest dla mnie niezwykle ważna. Ma ogromny wpływ na wiele dziedzin życia, przede wszystkim na nasze soma, jak rownież psyche. Moja CUDZOZIEMKA to ciało i dusza, to oddziaływanie ciała na zdrowie duszy, jak również wpływ kontemplacji duchowych na naszą fizyczność. Kierując się zasadą “w zdrowym ciele zdrowy duch”, polecam na co dzień, dla dobrego samopoczucia, ćwiczenie pod tytulem “zadbaj o siebie”: 

zrób coś dla swojego ciała i również coś dla ducha,

odetchnij, pomachaj nogą, uśmiechnij się i kochaj!!!

La vita est bella!!! I TY też…

 

Zuza

 

Można do mnie pisać na adres: zuza@cudzoziemka.nl

Mister Wong