Izabela

Witam, od 8 marca 2012 jestem „Cudzoziemką”.  Jestem  szczęśliwą i spełnioną kobietą . Najważniejsza jest dla mnie moja Rodzina. Tych których kocham stawiam na pierwszym miejscu, nie zapominając jednak o o siebie.  MIŁOŚĆ uważam w życiu za najcenniejsze i najważniejsze z dóbr. Wyznaję filozofię: „Jesteś cząstką wszechświata”. Oznacza to, że energia którą przyjmujesz, poznając nowe smaki, zapachy, miejsca, ludzi, czytając czy oglądając,  wywiera wpływ na Twoje życie, ma oddźwięk w tym, jakim jesteś człowiekiem. Oddajesz światu tą energię, a ona do Ciebie powraca .

Uwielbiam smakować świat na przeróżne sposoby. Przede wszystkim kocham podróżować. Czasem metafizycznie w głąb siebie, innym razem czytając lub eksperymentując w kuchni. Zdecydowanie najchętniej przeżywając nowe miejsca realnie. Marzę o egzotycznych podróżach, zdobyciu wysokich gór i obiegnięciu Mont Blanc.

W Cudzoziemce będę dzieliła się swoimi pasjami. Przede wszystkim kulinarnymi. Znajdując się w ciekawych miejscach lubię poznawać historie i anegdoty z tymi miejscami związane. Lubię przesiąkać klimatem danego miejsca, dlatego starannie dobieram cele moich eskapad. Pasjonuje mnie kuchnia. Poznawanie nowych zapachów, smaków, struktur. Te dwie pasje, podróżowanie i jedzenie, doskonale ze sobą współgrają, i z całą wdzięcznością dla losu, są również pasjami moich najbliższych. Za każdym razem żałuję tylko, że wakacje mam raz, góra dwa razy w roku.

Latem 2003 wyjechałam wraz z mężem na wakacje do nadmorskiej miejscowości Den Haag, w Holandii. Urzekła nas nie tylko natura, architektura i multikulturowość tego miejsca , ale także kuchnia. Mnogość produktów na targu haskim jest wprost oszałamiająca: od wielobarwności i wielogatunkowości kwiatów, przez różnorodność warzyw, owoców, orzechów, że o serach nie wspomną, po szeroki wachlarz stworzeń morskich i wiele innych produktów, można naprawdę oniemieć. Tymczasem nasze wakacje dobiegły końca, a my wiedzieliśmy, że chcemy tu zostać ciut dłużej. Z pomocą dobrych ludzi, którymi byli przeważnie Holendrzy, pozostaliśmy, i mamy zamiar jeszcze chwilę tu pobyć. Tęsknota za krajem jako taka nie istnieje, ponieważ współczesne środki transportu i komunikacji sprawiają, że jestem naprawdę blisko rodziny. Pasja do poznawania i smakowania świata z roku na rok narasta. Każdą wolną chwilę spędzam w drodze, tylko wtedy czuję się naprawdę wolna. I choć czasem sześcioletni syn się buntuje, to i tak przemierza hardo kilometry polskich gór zdobywając Koronę Gór Polski, a jakiś czas później podziwia, i nieważne że w deszczu, kamienne kręgi Stonehenge. 

Izabela

 

Można do mnie pisać na adres: izabela@cudzoziemka.nl

Mister Wong